III GP Kanał Obry – tylko drobnica

W dniu 09.05.2015r. na kanale Obry w Kościanie odbyły się zawody wędkarskie z cyklu Grand Prix koła Chemik Kościan. W zawodach brało udział 32 zawodników. Zwycięzcą zawodów okazał się Dominik Mocek z wynikiem 3500g. Drugie miejsce zajął Przemysław Picz z wynikiem 2380g. Na najniższym stopniu podium stanął Wojciech Żak z wynikiem 1800g. W dniu zawodów panowała bezwietrzna i pochmurna pogoda, temperatura ok. 15’C.

kanał obry, wędkarze, puchar

I to by było tyle z ogólnych informacji. Pokrótce opowiem o przygotowaniach i przebiegu samych zawodów.
Taktyka którą obrałem na zawody była podyktowana przeprowadzonym tydzień wcześniej treningiem, na którym uzyskałem wynik ok. 6kg ryb. Na wagę złożyły się piękne leszcze, krąpie oraz dorodne płocie.
Drugim aspektem wpływającym na wybraną metodę było losowanie. Miejsce wylosowane na zawodach było tym na którym wcześniej trenowałem.

Zacznijmy od mieszanki. Kanał Obry na którym odbywały się zawody ma uciąg na ok. 1,5-3g. Gdy wieje wiatr można stosować zestawy nawet do 4g. Dlatego też mieszankę którą przygotowałem na zawody była dość ciężka. Połączenie gliny wiążącej i rzecznej + zanęta pracująca przy dnie. Do mieszanki dodałem trochę robactwa w postaci jokersa i parzonej pinki. Na ciężar mieszanki wpływ miały również duże ilości uklei które skutecznie blokowały dostęp do innych ryb.
Reasumując, kule wrzucone do wody miały na celu opaść na dno i powoli się rozkładać. W przypadku zbyt szybkiego osypywania się kul prąd wody wyniósł by naszą zanętę z łowiska co skutkowałoby odejściem ryb. Mieszanka była tak skomponowana aby pracowała przy dnie, nie wabiąc uklei.

Jeżeli chodzi o zestawy, przygotowałem spławiki typu bombka w gramaturze od 1,5 – 2g oraz haczyki 18-20. Zestaw wygruntowałem w taki sposób aby 10cm przyponu znajdowało się na dnie.

Przynęty które stosowałem podczas zawodów to kolorowa pinka + ochotka. Najskuteczniejsza tego dnia była pinka koloru czerwonego.

Taktyka obrana na zawody była bardzo prosta. Kule zanętowe miały powoli się osypywać i pracować przy dnie. Zestawy przegruntowane o połowę przyponu miały powoli przesuwać się po dnie, wabiąc większe egzemplarze leszczy i płoci.

Jak to często w życiu bywa to co było dobre tydzień wcześniej nie koniecznie musi skutkować póżniej. Duży hałas generowany przez wędkarzy i kule zanętowe wrzucane do wody skutecznie wypłoszyły większe ryby z łowiska. Pierwsza godzina to poszukiwanie leszczy i płoci, w tym czasie udało mi się złowić 10 płoci i kilkanaście uklei. Spoglądając na inne stanowiska zauważyłem, że nikt nie wyciąga większych ryb. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem tego dnia była zmiana taktyki i przestawienie się na łowienie uklei.
Zastosowałem 4m uklejówkę, spławik typu ołówek 0,8g i hak uklejowy 18. Śruciny rozłożone równomiernie co 5cm. Zanętę przemoczyłem na tyle aby po wrzuceniu do wody tworzyła obłok. To był strzał w dziesiątkę. Zacząłem systematycznie odławiać ukleje czego efektem był wynik 3500g i zwycięstwo w zawodach.

Udostęnij na:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter