II zawody ligi Kościańskiej – błędna taktyka?

Kolejne zawody ligi Kościańskiej odbyły się 23.05.2015r. na Kanale Wojnowickim. Zawody odbyły się w 2 sektorach. Najlepsi tego dnia okazali się:
sektor A – 1.Wojciech Żak 3870g, 2.Przemysław Maćkowiak 2660g, 3.Jakub Jagodziński 2490g. sektor B – 1.Arkadiusz Szymkowiak 4200g, 2.Wiesław Homski 2290g, 3.Dominik Mocek 2030g. Wyniki na stronie Chemika Kościan

wędkarze, zawody, ryby

W dniu zawodów było bardzo ciepło, temperatura ok. 18’C. Było bezwietrznie i słonecznie.
Średnia waga złowionych ryb to 1700g. Dominowały drobne krąpie, płocie i ukleje. Sporadycznie łowiono karasie, leszcze a nawet liny.

Założenia przed zawodami były takie aby odławiać krąpie i płocie. Liczyłem, że pojawi się jakiś bonus w postaci leszcza lub karasia.

Mieszanka zanętowa skomponowana była w taki sposób aby część kul pracowała od chwili wrzucenia do wody, a pozostałe stopniowo się rozkładały. Do stworzenia mieszanki użyłem Ziemi Bełchatowskiej, gliny rozpraszającej i minerału płociowego. Na dnie kanału zalega warstwa mułu dlatego użyłem Ziemi Bełchatowskiej. Ziemia spulchnia i powoduje, że mieszanka jest znacznie lżejsza. Glina rozpraszająca wpływa na szybsze osypywanie się zanęty, a minerał płociowy tworzy w wodzie smugę która skutecznie przyciąga płocie.

Zastosowałem zanęty mocno pracujące, posiadające dużą ilość windujących frakcji. Do mieszanki dodałem parzonej pinki i jokersa.

Zestawy które zastosowałem to spławiki od 0,5-1g, haczyki 20-22, przypony 0,07-0,09mm.

wędkarz, kanał, woda, zawody, ryba, wędka

Na miejscu okazało się, że dno kanału zarośnięte jest grążelami. Wędkowanie na „styk” z dnem nie było możliwe. Zestawy musiałem ustawić 15-20cm nad dnem. Stanowisko było na tyle zarośnięte, że musiałem wędkować w tak zwanych oczkach. Brania były bardzo słabe, zanęta najprawdopodobniej ugrzęzła w grążelach(błąd doboru miejsca nęcenia). Po 2 godzinach wędkowania złowiłem kilkanaście małych krąpi i płotek. W drugiej części zawodów postanowiłem użyć uklejówki. Grunt ustawiłem na 30cm i wędkowałem 5m od brzegu. Nęciłem glinką smużącą. Brań było trochę więcej, dołowiłem kilkanaście pięknych uklei i kilka mniejszych płotek.

Ciekawostką jest to, że na delikatny zestaw uklejowy i spławik wygruntowany na 30cm udało mi się złowić leszcza 800g, który znacząco wpłynął na mój końcowy wynik.

stanowisko na rybach

W trakcie zawodów popełniłem kilka błędów. Największym był zły wybór miejsca w które wrzuciłem zanętę. Powinienem dokładniej wygruntować łowisko i znaleźć odcinek dna gdzie nie było grążeli. Kolejnym błędem był brak konsekwencji i cierpliwości, zbyt często zmieniałem taktykę. Widząc, że na sąsiednich stanowiskach łowiono bardzo mało ryb, powinienem konsekwentnie trzymać się obranej wcześniej taktyki, która przynosiła mi efekt w postaci łowienia „drobnicy”. Niestety zamiast tego szukałem w łowisku większych egzemplarzy ryb.

Człowiek uczy się na błędach, dlatego też zdobyte teraz doświadczenie będzie miało przełożenie w przyszłości.